Naszą witrynę przegląda teraz 28 gości 
<< Cze 2017 >> 
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
     3  4
1011
15161718
22232425
2627282930  
Reklama
Nikt nie chciał odjeżdżać...
Wpisany przez Administrator   
środa, 24 czerwca 2015 06:37

 

 

 

W dniach 7-14 czerwca 2015 uczniowie naszej szkoły wzięli udział w międzynarodowej wymianie młodzieży. Nasi uczniowie mieli okazję szkolić swoje zdolności językowe oraz zawierać nowe znajomości w Bad Fallingbostel, w Dolnej Saksonii. O wrażeniach z wymiany zgodziła nam się opowiedzieć jedna z uczestniczek oraz organizatorka - Natalia Gąsiorek.

 

Aleksandra Kawiak: Wymiana odbyła się w drugim tygodniu czerwca i trwała zaledwie tydzień. Niewątpliwie taki projekt wymaga wcześniejszego zaplanowania. Kto podjął się organizacji?

 

Natalia Gąsiorek: Tak, już w tamtym roku wraz z panią Kariną Grobbel-Paprotną zajęłam się organizacją wyjazdu. W tym roku organizację przejęła pani Anna Królak oraz pani Marta Król. Ze strony niemieckiej głównym organizatorem był Björn, ale też Monika, Steven i Wolfgang.

 

A.K.: Czy wymiana była przeprowadzona z konkretną niemiecką szkołą?

 

N.G.: Nie do końca. Nawiązaliśmy współpracę z pewnym ośrodkiem, odpowiednik naszego domu kultury, który każdego dnia jest dostępny dla młodzieży. Można spędzać tam swój wolny czas lub wziąć udział w organizowanych zajęciach. I właśnie z tym ośrodkiem współpracowaliśmy. Niemniej jednak mieliśmy okazję być w jednej z tamtejszych szkół i zapoznania się z ich systemem nauczania.

 

A.K.: Czy uczestnicy mieli jakieś określone zadania?

 

 

N.G.: Wymiana była świetną okazją do podszlifowania swojego języka oraz poznania ciekawych ludzi, ich zwyczajów, zapoznanie się z atrakcjami regionu. Był również zorganizowany mecz piłki nożnej, który przyczynił się do zawierania nowych znajomości. W naszej drużynie znaleźli się miedzy innymi chłopcy z klasy sportowej biorący udział w wymianie. Nie mieliśmy jednak stricte określonych zadań, z których musielibyśmy się wywiązać. Cały wyjazd był dla nas przyjemnością i fajną zabawą.

 

A.K.: Wspominałaś, że zajęłaś się organizacją atrakcji…

 

N.G.: Nasz plan zajęć był ściśle wypełniony, więc nie mieliśmy czasu na nudę. Odwiedziliśmy różne ciekawe i fajne miejsca. Jednego dnia udaliśmy się do Serengeti Park, gdzie mogliśmy jeździć busami wśród zwierząt. Wygląda to mniej więcej jak mini safari, jeździliśmy wśród nich, mogliśmy je głaskać i  dodatkowo z przewodników mogliśmy czerpać informację na ich temat.  Innego dnia odwiedziliśmy Hyde Park. Rollercoastery dostarczyły nam zabawy na cały dzień. Mieliśmy szczęście, że tego dnia, nie było tam dużo ludzi, wiec wszystkie atrakcje były do naszej dyspozycji. Mieliśmy okazję również pójść na basen,  oraz brać udział w zawodach lekkoatletycznych czy wcześniej wspomnianym, meczu piłki nożnej. Byliśmy również w Klimahaus. Jest to duży budynek, w którym mogliśmy podróżować śladem ósmego południka przez cały świat. Są tam odwzorowane wszystkie strefy klimatyczne, więc dowiedzieliśmy się też, jak wygląda to w innych krajach, o zanieczyszczeniach powietrza i zdobyliśmy różne informacje na temat Ziemi. Byliśmy również w Hanowerze, gdzie mieliśmy do dyspozycji czas wolny, ale oprócz tego, udaliśmy się na jeden z tamtejszych uniwersytetów. Braliśmy udział w godzinnym wykładzie na temat tego, jak Polacy mogą starać się o studiowanie w Niemczech, jak wygląda rekrutacja oraz kiedy i jakie dokumenty należy składać.

 

A.K.: Twoje ogólne wrażenia?

 

N.G.: Bardzo pozytywne. Świetną zaletą było to, że w ośrodku gdzie przebywaliśmy mogliśmy korzystać z konsoli, grać w bilard czy gry planszowe bez ograniczeń. Mogliśmy umilać sobie czas korzystając z wszystkiego co tam było. Podczas wymiany dwóch naszych kolegów miało urodziny, więc przygotowaliśmy im tam przyjęcie-niespodziankę, co wywołało wiele radości na ich twarzach.  Każdemu w dniu wyjazdu kręciła się łezka w oku. Nikt nie chciał odjeżdżać, ale niestety nie mogliśmy zostać tam dłużej… Ta wymiana była świetna i uważam, że wszyscy uczestnicy byli w pełni zadowoleni.

 

A.K.: Dziękuję, że zgodziłaś się na rozmowę.

 

N.G.: Dziękuję.

 

Rozmawiały Aleksandra Kawiak i Natalia Gąsiorek.