Naszą witrynę przegląda teraz 45 gości 
<< Lip 2018 >> 
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
        1
  2  3  4  5  6  7  8
  9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     
Reklama
Uczniowie I LO w Brzegu w matematycznym biegu
Wpisany przez Administrator   
sobota, 30 września 2017 07:16
Uczniowie I LO w Brzegu w matematycznym biegu


    Piątek, 22 września 2017 roku, godzina 8:30. Wyruszamy z ponurego w tym dniu, bo deszczowego Brzegu na matematyczny podbój Wrocławia. To piękne miasto przywitało nas słońcem i darmowymi przejazdami komunikacją miejską. Była nas w sumie osiemnastka, w tym szesnaścioro adeptów nauk matematycznych z klas 1c i 2d oraz dwie opiekunki, niezawodne matematyczki, pani Sylwia Kownacka i pani Joanna Stawicka. Docieramy do gmachu Instytutu Matematyki Uniwersytetu Wrocławskiego szczęśliwie bez uszczerbków na zdrowiu i od razu zabieramy się do ciężkiej pracy – czeka na nas wyzwanie: Maraton Matematyczny.

    Podczas gdy my zabieramy się do walki z zadaniami, nasze opiekunki postanawiają wspierać nas mentalnie przy aromatycznej kawce. Wojna z matematyką trwa godzinę, po czym przychodzi czas na relaks – odwiedziny w Instytucie Informatyki mieszczącym się w sąsiadującym budynku. Tam zapoznajemy się z programem komputerowym, który zmienia zdjęcia w obrazy o przeróżnej stylistyce. Mamy tam też okazję porozmawiać z twórcami łazika marsjańskiego. Niektórzy z nas zostają wyróżnieni i dostają możliwość sterowania tym cudem techniki. Szczęściarze. Następnie, punkt w południe, zasiadamy na ekskluzywnych fotelach sali wykładowej imienia Hugo Steinhausa, aby wysłuchać wykładu światowej sławy matematyka prof. dr hab. Dariusza Buraczewskiego o niecodziennym tytule – „Matematyk w Kasynie”. Uczy nas on zasad gry w ruletkę i gier losowych typu LOTTO, poznajemy dzięki niemu elementy rachunku prawdopodobieństwa i kombinatoryki, a nawet geometrii nieeuklidesowej. Z wykładu wychodzimy z niezliczonymi pytaniami na ustach, na które cierpliwie odpowiadają nasze panie.

    Po dniu pełnym wrażeń i niesamowicie satysfakcjonującej pracy nie może się obyć bez nagrody – dziś jest nią spacer po najpiękniejszych zakątkach Wrocławia. Spacer ten jest zwieńczeniem naszej wycieczki, potem przychodzi pora na powrót do szarej rzeczywistości. Wracamy do domu pełni pozytywnej energii, szczęśliwi i jeszcze bardziej niż wcześniej zauroczeni tak fantastycznym przedmiotem, jakim jest matematyka.

Joanna Stawicka